Trudno mówić o powszechnym trendzie, ale takie sytuacje zdarzają się coraz częściej. Małżeństwa mające kłopoty z poczęciem dziecka szukają matek surogatek wśród członkiń rodziny, okazuje się, że dojrzałe kobiety decydują się na noszenie w swym łonie przyszłych wnuków. Tym razem pewna Brytyjka zdecydowała się zostać matką zastępczą na prośbę swej córki i jej męża.
57-letnia Pamela Butler była w ciąży z dzieckiem swej córki Nicholi i jej męża Mathew. Poród odbył się poprzez cesarskie cięcie, tak na świat przyszedł chłopiec, któremu rodzice nadali imię Josef.
Kobieta zaszła w ciążę dzięki metodzie in vitro, gamety, które stworzyły zarodek, pochodziły od córki przyszłej babci i jej zięcia.
Jak przyznała pani Butler, trochę martwiła się o przebieg ciąży ze względu na swój dojrzały wiek, ale nie zawahała się, by pomóc córce zostać matką. - To był najwspanialszy prezent jaki, mogłam jej dać. To nadzwyczajne oglądać ja teraz jako matkę - powiedziała kobieta w wywiadzie dla „Daily Mail".
- Nigdy nie uważałam, że jest moim dzieckiem, nosiłam go dla Nicholi. Po prostu „opiekowałam" się nim jakiś czas, jest cudownym małym chłopcem - dodała pani Butler.
Kobieta zdecydowała się na bycie matką surogatką po tym, jak lekarze stwierdzili, że pomimo dojrzałego wieku jest zdrowa i dość silna, by donosić ciążę. - Mama ma już 57 lat, ale ufałam jej. Wiedziała, że będzie najlepszą osobą do tego zadania - powiedziała Nichola.
Para długo starała się o dziecko. Jak wspominają małżonkowie, przebyli bardzo trudny okres, gdy kolejne próby zostania rodzicami nie powodziły się. Obecnie ich syn ma sześć miesięcy. Mówią, że jest radosnym, wspaniałym chłopcem i bardzo cieszą się z rodzicielstwa.